wstecz wprzod
Własny styl, niepowtarzalny klimat i innowacyjne rozwiązania technologiczne – to wszystko przez lata budowało legendę marki Alfa Romeo. W historii nie brakuje odważnych pomysłów, wielkoseryjnych modeli, ale też aut, które Alfie przykleiły łatkę awaryjnych. Jak buduje się legendę?
Wszystko zaczęło się 24 czerwca 1910, gdy kilku lokalnych przedsiębiorców i biznesmenów postanowiło przejąć zakłady włoskiej spółki samochodowej Darracq na peryferiach miasta Portello. Stworzyli nową markę o nazwie A.L.F.A. - Anonima Lombarda Fabbrica Automobili. Jej symbolem stał się czerwony krzyż sztandaru miejskiego i wąż Viscontich. Pierwszym w ten sposób ozdobionym samochodem był model 24 HP, który zdobył szacunek nowoczesnym, jak na owe czasy, układem mechanicznym, osiągami oraz wysokim komfortem jazdy. Po latach to właśnie te cechy stanowiły o sile Alfy Romeo. W 106-letniej historii pojawiło się wiele samochodów będących na wskroś nowatorskimi. Przedstawiamy naszym zdaniem najciekawszą szóstkę.
Alfa Romeo 6C 1500 Super Sport
Auto przedstawiono w kwietniu 1925 roku w salonie samochodowym w Mediolanie. Rok później zobaczyli je dziennikarze w Paryżu i Londynie. W sprzedaży model pojawił się 1927, a kilkanaście miesięcy później święcił imponującą serię jedenastu zwycięstw w wyścigach, której do tej pory nikomu nie udało się pobić. Alfa rywalizowała między innymi w morderczych 24-godzinnych zawodach, gdzie do mety potrafiła dojechać z przewagą 232 kilometrów nad rywalami, co w tamtych czasach po prostu deklasowało konkurencję.
Przy tworzeniu 6C 1500 debiutował we włoskim koncernie Vittorio Jano – specjalista w projektowaniu aut typu Turismo. Była to na wskroś nowoczesna konstrukcja wyznaczająca kierunek dla motoryzacji. Pod maską zainstalowano 6-cylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 1,5 litra. Wyposażono go w jeden wałek rozrządu (przy okazji modernizacji zastosowano dwa wałki) i turbosprężarkę. Maksymalna moc wynosiła 76 KM przy 4800 obr./min., a prędkość maksymalna to 140 km/h. O wyjątkowości modelu może świadczyć ilość wyprodukowanych egzemplarzy w latach 1928-1929. To zaledwie 31 sztuk. Dziś cena kolekcjonerskiego egzemplarza przekracza milion euro.
Alfa Romeo 2000 Sportiva
Gdyby James Bond był Włochem, z pewnością w pierwszym filmie serii pt. „Doktor No” jeździłby modelem 2000 Sportiva. To niewielkie coupe wyprzedzało swoje czasy nie tylko stylizacją nadwozia, lecz również mechaniką. Zaprezentowane w 1954 roku auto wyposażono w dwulitrowy, czterocylindrowy silnik o mocy 138 koni mechanicznych, pozwalający rozpędzić się do 220 km/h. Zaawansowanie techniczne objawiało się karoserią wykonaną z aluminium, zastosowaniem 5-biegowej skrzyni manualnej i zawieszeniem tylnej osi typu De Dion. Projekt sygnowano nazwiskiem Bertone, ale to Franco Scaglione wykonał lwią część pracy.
2000 Sportivę nastawiono na produkcję małej serii. To przedstawiciel samochodów nadających się zarówno do jazdy po torze, jak i na co dzień. Wiele z elementów obecnych w tym modelu wykorzystano przy wdrożonych do wielkoseryjnej produkcji modelach Sprint, 33Stradale i Alfetta. Dziś zachowały się tylko dwa egzemplarze. Szary metalik znajduje się w Muzeum Alfy Romeo, natomiast drugi, w kolorze klasycznej czerwieni, pozostaje w rękach prywatnego kolekcjonera.
Alfa Romeo Giulia
To jeden z najdłużej produkowanych modeli Alfy Romeo i jednocześnie bardzo rozwojowych. Zadebiutował w 1962 (produkcję zakończono w 1978) i z miejsca stał się przebojem w Europie. Dostępny był, jako sedan, kombi, coupe i kabriolet. Zgodnie z tradycją marki, model startował z powodzeniem w rozmaitych wyścigach w wielu krajach. W wersjach cywilnych po raz pierwszy zastosowano tarcze hamulcowe i kontrolowane strefy zgniotu. Przestronne wnętrze zostało wykonane z dbałością o detale i komfort pasażerów. Co ciekawe, w Giulii o aktualnej szybkości informował taśmowy prędkościomierz, bardzo podobny do tego obecnego w Fiacie 125p.
W momencie debiutu Giulię wyposażono w 1,6-litrowy silnik z jednym gaźnikiem. Generował 92 konie mechaniczne, przyspieszał do setki w 14,7 sekundy i rozpędzał się do 165 km/h. W późniejszym okresie do oferty dołączyła wersja Sprint GT z czterocylindrowym motorem o mocy 106 KM. W tym przypadku prędkość maksymalna wynosiła 175 km/h. Masa własna nie przekraczała tony, a sportowe właściwości jezdne modelu spędzały sen z powiek konkurencji. Rarytas stanowi odmiana homologacyjna dla FIA, wyprodukowana w ilości 501 sztuk. Miała 155 KM, lewarek manualnej skrzyni umieszczony w podłodze i grafikę czterolistnej koniczyny na błotnikach. Dziś to najbardziej poszukiwana wersja.
Alfa Romeo Giulia TZ
Prace nad mechaniczną stroną TZ trwały dwa lata. W latach 60. zaprojektowanie sportowego samochodu, mającego rywalizować w najbardziej wymagających wyścigach, trwało czasami ponad dekadę, więc Włosi, trzeba przyznać, stanęli na wysokości zadania. Następnie auto trafiło do Zagato, który zajął się projektem możliwie lekkiego nadwozia. Opakował mechanikę w aluminium i zastosował szyby z pleksiglasu. Całość ważyła zaledwie 650 kilogramów.
Silnikiem zajął się były inżynier Ferrari, Carlo Chiti. Z pojemności 1,6 litra uzyskał 160 koni mechanicznych. Prędkość maksymalna wynosiła 216 km/h. Na potrzeby homologacji w klasie GT wyprodukowano 112 sztuk tego modelu. Konstrukcja szybko osiągnęła sukces. W pierwszym wyścigu na torze Monza Alfa okazała się bezkonkurencyjna w klasie prototypów (1963 rok). Rok później wygrała wyścig Sebring, Le Mans, Coupe des Aloes i wiele innych prestiżowych zawodów.
Pod starty w kolejnych latach zaczęto rozwijać projekt i przygotowano wersję TZ2. Moc wzrosła do 170 KM, a prędkość maksymalna do 245 km/h. Dzięki zastosowaniu włókna szklanego, udało się obniżyć masę własną pojazdu do 620 kg. Wyprodukowano zaledwie 12 sztuk, po czym wszystkie siły przerzucono na Giulię GTA, która napisała kolejny rozdział w sportowych dziejach koncernu.
Alfa Romeo Montreal
8 cylindrów, napęd na tylną oś, manualna, 5-biegowa skrzynia i 1270 kg masy własnej. Tak w skrócie można scharakteryzować przedstawiciela klasy GT, model Montreal. Piękny, ale zbudowany na myśli technologicznej stosowanej w Giulii w latach 60. I to właściwie była największa bolączka sportowej Alfy. Miała zbyt delikatne zawieszenie, aby przenieść 200 lub nawet 370 KM w wersji wyścigowej na asfalt. Do tego jeszcze globalny kryzys w latach 70. pogrzebał jej szansę na sukces.
Niemniej Montreal uchodzi za jedną z najpiękniejszych Alf w ponad 100-letniej historii. Gdy auto zaprezentowano w 1967 roku na targach w Expo, nikt się nie spodziewał, że kiedykolwiek trafi do seryjnej produkcji. Minęły trzy lata i rasowe GT pojawiło się w salonach sprzedaży. Samochód wytwarzano w trzech zakładach. W Arese przygotowywano nadwozia. W zakładach Bertone w Caselle spawano je i zgrzewano, a lakierowano pod Turynem.
Koszty były spore, ale Włosi i tak wierzyli w powodzenie projektu. Alfa przyspieszała do setki w 7,6 sekundy i rozpędzała się do 220 km/h. Zastosowano w niej 8-cylindrowy silnik o pojemności 2,6 litra, sprzężony z 5-biegową skrzynią manualną firmy ZF. Przepiękne, czteroosobowe coupe zamknięto liczbą 3925 egzemplarzy. W latach 1976-1977 sprzedano zaledwie 50 sztuk.
Alfa Romeo Alfetta
Przenosimy się do początku lat 70. W 1972 na świat przyszła Alfetta w dwóch wersjach nadwoziowych. Sedan został zaprojektowany w Centro Stile Alfa Romeo, natomiast za dwudrzwiowe GTV odpowiedzialny był Giorgetto Giugiaro. Z mechanicznego punktu widzenia, samochód wyprzedził swoje czasy. Silnik zamontowano z przodu, natomiast skrzynię biegów połączono z dyferencjałem i umieszczono przy tylnej osi. Oprócz motorów z gaźnikami rodem z lat 60. zaczęto montować benzynowe jednostki z wtryskiem mechanicznym. Oprócz tego w ofercie pojawiły się też silniki Diesla konstrukcji VM. Pierwszy miał dwa litry pojemności i 82 KM (155 km/h prędkości maksymalnej). 2,4-litrowy R4 generował 95 KM i pozwalał rozpędzić się 1200-kilogramowej Alfie do 165 km/h. Oba wyposażono w turbodoładowanie.
Jednak to nie turbodiesle stanowiły o sile tego modelu. Zainteresowanie nimi było śladowe. To odmiany benzynowe królowały zarówno na publicznych drogach, jak i rajdowych trasach. W latach 80., gdy na dobre rozpoczął się wyścig zbrojeń w Grupie B, a Audi zdobywało wszystko modelem Quattro, Alfa nie pozostawała dłużna. W kilku rajdach tylnonapędowe coupe z 2-litrowym silnikiem turbodoładowanym o mocy 370 KM wskoczyło na trzeci stopień podium w klasyfikacji generalnej. Warto dodać, że samochód miał napęd na tylną oś i brzmiał tak, że kibice już kilka zakrętów dalej wiedzieli, co się do nich zbliża. Wśród cywilnych wersji nie lada gratkę stanowiła V8 o pojemności 2,6 litra. Miała 200 KM, 270 Nm, przyspieszała do setki w 7,5 sekundy i rozpędzała się maksymalnie do 230 km/h. Później powstał też wariant podwójnie doładowany o mocy 233 KM. Takie egzemplarze spotkamy już tylko w prywatnych kolekcjach.
Alfa Romeo 164
Ta limuzyna produkowana od 1987 do 1997 stanowiła odpowiedź na BMW E34 i Mercedesa W124. Z tą różnicą, że od wspomnianej konkurencji miała znacznie lepiej jeździć w zakrętach i być dobrą alternatywą dla dynamicznie nastawionych kierowców. 164 dzieli płytę podłogową z Fiatem Croma, Lancią Themą i Saabem 9000. Nadwozie zaprojektowane przez Pininfarinę wciąż wygląda atrakcyjnie, a pod koniec lat 80. miało stanowić o sile koncernu przejętego przez Fiata.
O powadze, z jaką myślano o tym modelu, niech świadczy fakt, że w 1985 na publiczne drogi wyjechał zamaskowany egzemplarz. Zrobiono nim ponad milion kilometrów testów w różnych warunkach. Kolejnych 5 Alf 164 weryfikowano pod kątem komfortu jazdy w pustynnych klimatach Maroko, eliminowania jakichkolwiek pisków i skrzypień, a także wytrzymałości podczas eksploatacji w nieprzyjaznym dla samochodu środowisku. W efekcie stworzono auto o bardzo niskim współczynniku oporu powietrza – 0,30, a także trwałe i dość bezproblemowe w codziennej eksploatacji. Pod maską dominowały silniki benzynowe o pojemności 2 i 3 litrów. Podstawowe, wolnossące osiągały 148, 184, 200, 210 i 236 KM. Ofertę uzupełnił motor 2.0 V6 Turbo o mocy 210 koni mechanicznych. Nowinkę techniczną stanowił napęd na cztery koła sterowany elektronicznie i zawieszenie z dwustopniową regulacją twardości.
Alfa Romeo 159
Model w znacznej mierze korzystający z podzespołów Opla, definitywnie zerwał z niechlubną opinią dotyczącą awaryjności aut włoskiego koncernu. W rankingach przygotowywanych przez Niemców wypada nawet lepiej niż Volkswagen Passat czy Peugeot 407. W 2006 w plebiscycie na Europejski Samochód Roku 159 zajęła trzecie miejsce, tuż za Renault Clio i VW Passatem. Za projekt nadwozia odpowiada Giorgetto Giugiaro. W 2005 samochód zadebiutował w europejskiej sieci sprzedaży, a produkcję zakończono 28 października 2011.
Część silników benzynowych pochodzi, podobnie jak płyta podłogowa, z Opla Vectry C. Podstawowe źródło mocy to benzynowe 1.8 o mocy 140 koni mechanicznych. Nie stwarza większych problemów eksploatacyjnych i jako jeden z nielicznych w historii włoskiego koncernu, może współpracować z LPG. 1.9 i 2.2 JTS są zdecydowanie mocniejsze (160 i 185), ale też bardziej paliwożerne i awaryjne.
Na szczycie gamy znajduje się 3.2 V6 (260 KM) wprost z magazynów australijskiego Holdena, kontrolowanego przez GM. Nieposzlakowaną opinię mają natomiast diesle Fiata. Wszystkie wyposażono we wtrysk common-rail i turbodoładowanie. 1.9 JTD o mocy 120 lub 150 KM uchodzi za jeden z najlepszych silników wysokoprężnych ostatnich dwóch dekad. Nieco gorsze opinie zbiera 2.4 JTD (200 i 210 KM), ale odwdzięcza się bardzo przyzwoitą dynamiką i występuje w zestawie z hydrokinetyczną skrzynią automatyczną. Pod koniec produkcji ofertę wzbogacił 2.0 JTD, którego spotkamy do dziś w wielu modelach Opla, Fiata, Alfy i Jeepa.
Alfa Romeo 8C Competizione
Samochód koncepcyjny mogliśmy podziwiać na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie w 2003 roku. Jak przystało na Włochów, wersję produkcyjną przedstawiono trzy lata później. Sportowa Alfa nawiązuje nazwą do tradycji przedwojennych, gdzie pod symbolem 8C kryło się oznaczenie ilości cylindrów. W myśl tej zasady pod maską Competizione pojawiło się V8 o pojemności 4,7 litra. 450 KM i 470 Nm wystarczyło, aby rozpędzić 1,6-tonowe auto w 4,2 sekundy do sekundy i rozpędzić do 293 km/h.
Produkcję ograniczono do 500 sztuk i zlecono ją zakładom Maserati w Modenie. Ciekawostkę stanowi zamontowanie sekwencyjnej, 6-biegowej skrzyni przy tylnej osi. To ukłon w stronę między innymi Alfetty i wyścigowych tradycji marki. Na bazie coupe przygotowano również wersje Spider z otwieranym dachem.